Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

trudne chwile

Bywają takie dni i tygodnie, które sprawiają, że jest trudno. Teraz tak właśnie mam. Taki trudny czas. Tydzień temu z B byłam a bilansie roczniaka (nic to, że ma 15 mcy) i na szczepieniu. Dwa dni później zaczął mocno gorączkować, dużo marudzić i płakać. Przestraszyłam się nie na żarty! A z drugiej strony zaczęły się pod dziąsłami pojawiać dolne czwórki i trójki (górne czwórki już ma). Lekarka powiedziała, że temperatura jest za wysoka jak na szczepienie i ząbkowanie. Obserwowałam go, zbijałam temperaturę, dużo tuliłam i starałam się być wyrozumiała... Na dzień dzisiejszy pozostały mu tylko humory, ale to też czas pewnie na jakiś skok rozwojowy, bo poza mocniejszym okazywaniem swoich nastrojów to już prawie umie doskonale pić z kubeczka i jeść łyżeczką <3 (duma duma duma) i ma kolejny lęk separacyjny! Istnieje tylko mama. Z tatą można się pobawić, ale mama ma być blisko, a najlepiej non stop być obok ;) w każdym bądź razie sytuacja jest opanowana. Zwolnienie lekarskie na opie...